Za nami kolejne potkanie z zielarką Anną Roter, tym razem poświęcone nalewkom galenowym, czyli tym, które mają własciwości lecznicze, a nie towarzysko- rekreacyjne .
Prowadząca z humorem i konkretami rozprawiła się z mitami wokół nalewek, jasno oddzielając leczniczą precyzję od domowej fantazji.
Nie było lania wody — za to było dobieranie i komponowanie. Uczestnicy samodzielnie przygotowali mieszanki ziołowe do nalewek wspierających trawienie oraz sen, dowiadując się, dlaczego „więcej” nie znaczy „lepiej”, a cierpliwość bywa składnikiem kluczowym.
Spotkanie zakończyło się bez degustacji, za to z poczuciem, że domowa nalewka może być narzędziem, a nie pokusą. I że biblioteka to dobre miejsce nie tylko na ciszę, ale i na bardzo rzeczowe rozmowy o zdrowiu.
13.12.25














